Zazwyczaj chodzę w warkoczu, czasem zdarza mi się je rozpuścić, jednak męczą mnie plączące się.
Obecnie prezentują się w ten sposób. Końcówki standardowo wywijają się w każdą możliwą stronę. Boję się mocniejszego wywijania przy krótszych włosach, bo nie chciałabym wracać do prostownicy.
Ostatnimi czasy w pielęgnacji włosów postawiłam na maski i olejowanie. Bardzo dobrze działają na nie: olejek z Alterry oraz maska z proteinami jedwabiu, Stapiz. Olej arganowy z Natura Siberica służy mi do zabezpieczania końcówek i sprawdza się rewelacyjnie.
Pozostałe maski: Ha Essence i Crema al Latte, pragnę po prostu zużyć w jak najszybszym czasie, niestety nie odnotowałam po ich zastosowaniu spektakularnego efektu.
Na zmianę, w różnych kombinacjach używam odżywek:
Nivea Long Repair, Planeta Organica z olejkiem cedrowym, Ziaja z masłem kakaowym. Wszystkie bardzo dobrze działają na moich włosach, zawierają silikony, dlatego problem przy rozczesywaniu niemal całkowicie niknął.
Włosy myję co dwa dni lub codziennie, w zależności od uroków pogody. Używam szamponu I Love My Planet, Yves Rocher.
Jak wygląda Wasza pielęgnacja włosów? Znacie używane przeze mnie kosmetyki?
O mamo, ale długaśne włosy! Zazdroszczę :) I do tego takie proste, wow! :) Też obecnie mam odżywkę z Nivea i bardzo ją lubię.
OdpowiedzUsuńDziękuję :) Nivea umie zrobić swoje.
OdpowiedzUsuń