Kilka dni temu skorzystałam z darmowej przesyłki i skusiło mnie kilka kosmetyków. Do tej pory byłam zadowolona ze wszystkich tam kupionych. Mam nadzieję, że ta opinia nie ulegnie zmianie, ale na początek zdjęcie salamandry plamistej, która pięknie pozowała mi do zdjęcia, podczas wędrówki na jeden z pienińskich szczytów. Musiałam się pochwalić.
Teraz konkrety.
Jako pierwsza do koszyka trafiła odżywka Balsam do włosów z Olejem Rokitnikowym. Mój chłopak używa rokitnikowego szamponu, który od razu uwiódł mnie zapachem. Zobaczymy jak odżywka sprawdzi się na moich włosach.
Wybrałam również Pelling Enzymatyczny 'Brzoskwinia i Mango', mam za sobą pierwsze użycie i mam nadzieję, że wkrótce przyłączę się do pozytywnych opinii na blogach. Wszystko jest na dobrej drodze.
Maska jajeczna do włosów Agafii jest ponoć słabsza niż jej drożdżowa koleżanka. Ja postanowiłam ją wypróbować, porównać, ocenić sama.
No i kolejna maska na włosy, tym razem Maska Siedmiu Sił, wzięłam z ciekawości, nie czytałam o niej żadnych recenzji. Ma za zadanie odżywić, nawilżyć skalp oraz wzmocnić mieszki włosowe.
Druga saszetka to Biała Myjąca Glinka Agafii- Pod Prysznic i do Łaźni. Pachnie bardzo delikatnie, prawie nie wyczuwalnie i ma bardzo gęstą konsystencję, zobaczymy jak się sprawdzi w swojej roli.
To wszystkie zakupione przeze mnie produkty.
Jeśli używałyście, któregoś z nich byłabym bardzo dźwięczna za opinię :)
Zachęcam też do odwiedzenia strony Skarbów, ponieważ widzę, że aktualnie mają promocję na -20%. Warto się załapać.
Akurat żadnego z tych produktów nie miałam, ale ostatnio bardzo polubiłam się z rosyjskimi kosmetykami :)
OdpowiedzUsuńpisałam ostatnio o balsamie „aktywator wzrostu włosów” z Bani Agafii, rownież polecam do przetestowania :)
OdpowiedzUsuń