poniedziałek, 5 maja 2014

Kocie oczka

Moja futrzasta miłość ma już 8 lat i wzięło mnie trochę na wspomnienia :) Ma na imię Fred. 
Freda cechuje szeroko pojmowany indywidualizm i egocentryzm. Nie jest typowym mruczkiem...


Jest najważniejszym członkiem rodziny, tak jak każdy szanujący się kot gardzi zakupionymi mu zabawkami na rzecz sznurówki oraz bardzo skrupulatnie obdrapuje tapicerkę.
Potrafi znakomicie mną manipulować i nie waha się tego wykorzystywać. Mimo to jestem z nim bardzo związana. Już od dawna nie reaguje na swoje imię, teraz przybiega tylko wtedy kiedy wołam na niego "Dzidzi". W sumie tak go trochę traktuję, jako mojego, małego bobasa.






Uwielbia wciskać się tam, gdzie nie może, albo tam gdzie nikt by nie podejrzewał, że siedzi. Często go wtedy dokumentuję.



Całe łóżko było wolne, leżała na nim tylko jedna czarna koszulka :)




1 komentarz:

  1. Prześliczny :) Koty mają to do siebie, że wciskają się w małe pudełka, koszyki itd. Mój też taki jest. Jak wyprasuję jakąś rzecz i odłożę ją na stół, mój "synek" zaraz na nią wskakuje i siedzi na niej. Cóż, poprawia moje prasowanie :). Również traktujemy go jak nasze małe dziecko :) Alvinek bo tak ma na imię :) jest z nami 6 lat.

    OdpowiedzUsuń