Już wcześniej wspominałam, moje włosy lubią się plątać, kupując to serum miałam nadzieję na wygładzenie, łatwiejsze rozczesywanie i mniejsze plątanie się czupryny. Już wiem co o nim myśleć.
Opakowanie
Wygodne, z pompką, dozującą umiarkowaną dawkę kosmetyku. Nie psuje się, etykieta nie dokleja się.
Cena i pojemność
28zł/ 100ml, często można dorwać je w promocji.
Opis producenta
odsyłam tutaj
Skład
Aqua, Jojoba Oil, Hydrolized Hibiscu Esculentus Extract, Begenyl Alcohol, Heliantus Anuus Seed Oil, Sodium Acrylates Copolymer, Hydrogenated Polyisobutene, Polyquaternium-70, Panthenol, Polyglyceryl - 4 Caprate, Sodium Benzoate, Polyglyceryl-10 Stearate, Phospholipids, Parfum, Dipropylene Glycol, Citric Acid, Salicilic Acid, Phenoxyethanol.
Konsystencja i zapach
Zapach z pewnością nie jest atutem tego produktu i nie zapamiętuje się go, jednak nigdy mi nie przeszkadzał. Po prostu sobie był. Konsystencję z kolei mogę porównać do kremu do twarzy z lekką formułą. Niby stała, ale jednak trochę wodnista.
Moja opinia
Serum stosuję na mokre włosy. Po wysuszeniu lub wyschnięciu dużo łatwiej się rozczesują, mniej się plączą, nie robią mi się kołtunki. Dodatkowo włosy są bardziej lśniące i śliskie, mogę powiedzieć, że odżyły. Nie pomaga przy "przesuszu", nie zastąpi odżywki, nie wiem czy po nim włosy są odporne na wilgoć przez 24h. Serum jest wydajne, dozuję dwie lub trzy pompki, na pokrycie całej długości włosów. Chociaż nie jest to jeszcze idealny kosmetyk jestem z niego bardzo zadowolona.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz