czwartek, 29 maja 2014

Spóźniona majówka i zdjęcia magicznego Bugu


Pod koniec miesiąca zdołałam wydzielić sobie kilka dni na odpoczynek "pomaturalny", a że kocham Podlasie, lasy i wszelką naturę, postanowiłam po raz enty wybrać się nad Bug. Jest to miejsce, do którego wracam regularnie, a jego dzikość potrafi zaskoczyć z dnia na dzień.


Tamtejsze krajobrazy sprzyjają pełnemu relaksowi i pozwoliły mi odetchnąć po stresującym maju. Pomijając ogromną chmarę wylęgających się komarów i burzę z gradem, warunki były bardzo sprzyjające wypoczynkowi.
Co dzień miałam ogromną ochotę na długie spacery i fotografowanie.

Bug jest rzeką bardzo zdradliwą i niebezpieczną i kąpiele w niej już wiele razy kończyły się tragicznie. Co roku słyszę o utonięciach, ze względu na wiry lub podwójne dna. Co ciekawe jest to jedna z ostatnich lub ostatnia rzeka nieregulowana, płynąca swoim naturalnym korytem.


Zdjęcia zrobione podczas ogólnopolskiej burzy i gradobicia oraz zaraz po przyjechaniu na miejsce





Największą atrakcją dla mnie okazał się być pociąg towarowy, przejeżdżający mostem, z którego robiłam zdjęcia. Adrenalina wzrosła o 100%.


Na koniec jeszcze młoda, ekologiczna pokrzywa



Przy okazji polecam serdecznie kwartalnik Kraina Bugu, w którym można znaleźć niesamowite zdjęcia i artykuły. Jestem nim oczarowana(w żadnym wypadku nie jest to wzmianka sponsorowana).
Zachęcam też do odwiedzenia nadbużańskich miejscowości, polecam dowiedzieć się więcej o podlaskich klimatach i nawet na weekend w lecie wybrać się tam z zatłoczonego, dusznego miasta.


Gdzie Wy uwielbiacie wypoczywać?
Jakie miejsca wywołują w Was największe wrażenie?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz